TermoDom.pl

Newsletter

Rozbroić klimatyczną...

Ludzkość siedzi na bombie zegarowej. Jeśli większość naukowców ma rację, a ostatnie... więcej

Koszty ogrzewania...

Ocenia się, że w krajach Unii Europejskiej zużycie energii w budynkach kształtuje... więcej

Blog - listopad 2007

Listopad 2007 roku jest pochmurny i mglisty, jednak budowa domu pasywnego pod... więcej

_rodzina_na_swoim__dla_bogaczy

_rodzina_na_swoim__dla_bogaczy

Dla kogo Rodzina na swoim? Wygląda na to, że dla wszystkich, tylko nie dla młodych małżeństw, którym pomoc państwa miała dać szansę na własne lokum.

Skąd taka teza? Po lekturze rozmowy, jaką Rzeczpospolita przeprowadziła z  Krzysztofem Oppenheimem, doradcą finansowym Oppenheim Enterprise. Ten, choć doskonale zna założenia rządowego programu, punkt po punkcie wskazuje jego słabe strony. Wychodzi na to, że ustawodawca miał dobre intencje, ale mu nie wyszło. Do rzeczy jednak…

Kilka ostatnich miesięcy funkcjonowania programu, który z racji, że bardziej dostępny, cieszy się rosnącą popularnością, pokazało, iż nie rozruszał on budownictwa. Kredyty z dopłatą można przecież uzyskać również na zakup mieszkań na rynku wtórnym.

Ustawodawca zdaje się zapomniał też doprecyzować przepisy, bo w programie niby dla młodych małżeństw brać mogą udział pary, nawet po 60. , byle spełniały pozostałe kryteria. Inna sprawa, że małżeństwo jest tu nawet w gorszej sytuacji niż konkubinat, bo wystarczy, by w takim nieformalnym związku pojawiło się dziecko i już partnerzy mogą ubiegać się o kredyt z dopłatą. Każde z nich z osobna, co potencjalnie umożliwia zakup nawet dwóch mieszkań na preferencyjnych warunkach.

Mitem okazuje się nawet założenie dotyczące kredytu z dopłatą jako pomocy dla ludzi słabiej zarabiających. Aby go dostać, wykazać się przecież trzeba zdolnością kredytową. Tu 2000 zł brutto miesięcznie nie wystarczy. Krzysztof Oppenheim dowodzi więc, że państwo dopłaca do kredytów ludzi zamożnych, podczas gdy przeciętna rodzina ze wspomnianym dochodem 2000 zł wpłaca uczciwie do budżetu w ramach podatków około 4000 zł rocznie.

Kolejnym łatwym do obejścia wymogiem jest również warunek braku posiadania innego mieszkania. Zanim wypełni się wniosek kredytowy wystarczy przecież posiadane nieruchomości przepisać notarialnie w formie darowizny na bliskich krewnych (najlepiej w pierwszej grupie pokrewieństwa, by nie zapłacić od operacji podatku). W ten oto prosty sposób mając nawet niejedną willę z basenem na preferencyjnych warunkach dokupić można następną… Jak, skoro program nie finansuje nieruchomości ekskluzywnych i są odgórnie ustalane limity cen metra kwadratowego?

Tu Krzysztof Oppenheim podaje przykład niewielkiego, ale luksusowo wykończonego mieszkanka w Warszawie. Za takie o wielkości 45 m2 w dobrej lokalizacji zapłacić można nawet 500 tys. zł, czyli ponad 11 tys. za 1 mkw. To zdecydowanie więcej niż przewidują aktualne limity, ale znów wystarczy pomyśleć, by i ten punkt mieć z głowy. Najprościej umowę kupna-sprzedaży podzielić na dwa odrębne akty. Z ulgi skorzystamy, gdy w akcie, który trafi do banku, uzgodnimy odpowiednią cenę lokalu, np. na kwotę 326 tys. zł  (co daje niecałe 7245 zł za 1 m2), przeznaczając pozostałą część kwoty na garaż i wyposażenie nabywanego lokalu, co oczywiście sfinansować trzeba z innych środków.  To jednak i tak nie zmienia faktu, że maksymalnie korzystamy z programu Rodzina na swoim.

(bpawlak), 15-04-2009
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Izolacja tarasu

Taras spełnia przede wszystkim funkcje użytkowe, ale chroni też pomieszczenia znajdujące... więcej

Ciepły dom

Chcąc wybudować energooszczędny dom warto zwrócić uwagę na trudne miejsca... więcej

Koszty certyfikatów...

Koszty certyfikatów energetycznych, to nic innego jak realne wydatki, które będą musieli... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy