Apartament apartamentowi nie jest równy
Jak wynika z raportu redNet Consulting dotyczącego rynku budowlanego, w 96,7% nowych budynków nazwanych przez deweloperów apartamentowcami nie ma ani jednego mieszkania spełniającego warunki apartamentu. W Polsce mniej, niż 1% wszystkich sprzedanych mieszkań na rynku pierwotnym można nazwać apartamentem.
Wymogi, jakie musi spełnić mieszkanie, aby nazwać je apartamentem to, między innymi minimalna powierzchnia 100 mkw oraz minimalna wysokość mieszkania 2,9 m. Dodatkowo w mieszkaniu powinny być osobne łazienki przy sypialniach i pomieszczenie gospodarcze. Budynek musi posiadać garaże, ochronę, recepcję oraz system klimatyzacji. A na rynku można znaleźć ogłoszenia deweloperów o 30-to metrowych lokalach nazwanych apartamentami. Jest to wyraźne nadużycie.
Według redNet Consulting, w Polsce segment prawdziwych apartamentowców dopiero rośnie. Lokale tego typu zaczęły powstawać pod koniec lat 90. i rynek jeszcze się nie nasycił, a na rynku wtórnym trudno o takie oferty. Pewny wydaje się wzrost popytu w tym segmencie.
O tym, czy rzeczywiście kupiliśmy apartament klient dowiaduje się w momencie próby sprzedaży nieruchomości.
Dla potencjalnego nabywcy liczy się standard faktyczny mieszkania, a nie informacje z materiałów marketingowych dewelopera. Tak, więc decydując się na kupno „apartamentu” warto sprawdzić, czy nieruchomość, którą jesteśmy zainteresowani spełnia wszystkie wymogi określone dla tego typu budownictwa. A do tego jeszcze dochodzą liczne wymogi dotyczące spełnienia zasad energooszczędności budynków - zarówno domów, jak i mieszkań, o których na razie się nie mówi, a zgodnie z dyrektywą EPBD zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2009 roku.
(m:m)
Zobacz także:
EPBD - informacje podstawowe w skrócie
Co to znaczy dom energooszczędny?
Kto będzie wykonywał audyty energetyczne?
Jakie informacje przekazują zdjęcia termowizyjne?
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



