TermoDom.pl

Newsletter

Komfort cieplny...

Komfort cieplny człowieka przebywającego w pomieszczeniu oznacza stan zadowolenia... więcej

Jak poprawnie wykonać...

Tutaj dowiesz się, jak przebrnąć poprzez subtelny proces prac dociepleniowych oraz w jaki... więcej

Dom pasywny okiem...

Budynki pasywne w coraz większym stopniu przyciągają naszą uwagę. Dzieje się tak,... więcej

Banki i nieruchomości zdrowieją

Banki i nieruchomości zdrowieją

  • Czy to możliwe, że sytuacja na rynku bankowym i nieruchomości wraca do normy? Tak przynajmniej coraz częściej wskazują specjaliści, a nawet deweloperzy.

O powracającej do zdrowia sytuacji w obu sektorach pisze dzisiejsza Rzeczpospolita powołując się m.in. na opinię Józefa Wojciechowskiego, głównego udziałowca w J.W. Construction. Uważa on, iż największe zawirowania mamy za sobą.

- Najgorzej było na przełomie 2008 i 2009 r. Od lutego widać już, że powoli wracają klienci. Jesteśmy już w trendzie wzrostowym. Branża deweloperska, tkwi w tej recesji już półtora roku. Przeżyłem kilka recesji w branży mieszkaniowej i oceniam, że gorzej już nie będzie – twierdzi J. Wojciechowski.

Jako przyczynę trwającej od półtora roku na rynku budowlanym recesji wskazuje on załamanie się akcji kredytowej. Ta dotyka nie tylko pozostających bez własnego mieszkania klientów, ale również deweloperów, którzy wydają się tkwić w zaklętym kręgu.

Inwestorzy od kilku miesięcy nie mogą liczyć już na banki. To oznacza, że inwestycje mieszkaniowe finansować muszą potencjalni klienci. Ci zaś przestali kupować tzw. dziury w ziemi, zwłaszcza, że i dla nich pozyskanie kredytu stanowi drogę przez mękę. Pożyczki na zakup mieszkania nie tylko podrożały, ale i stały się trudno dostępne, z racji podniesionej zdolności kredytowej. To główny powód, dla którego w pierwszym kwartale br. do sprzedaży wprowadzono niemal pięciokrotnie mniej mieszkań niż np. dwa lata temu. Jednocześnie w dalszym ciągu odnotowuje się spadek cen nieruchomości, który w nieznaczym stopniu przekłada się na wzrost akcji sprzedażowej. Mimo wszystko ta jednak i tak pozostaje na poziomie najniższym od ok. 10 lat.

Światełkiem w tunelu wydają się być nie tylko pozytywne sygnały napływające z Ameryki, ale i decyzje kolejnych banków o zwiększeniu dostępności kredytów. I tak, finansowanie nieruchomości do 100 proc. jej wartości przywrócił w ostatnich dniach Eurobank. Taką możliwość już od lutego br. oferuje PKO BP, który zrezygnował z obowiązującego w czasie największych zawirowań wymogu posiadania co najmniej 10 proc. wkładu własnego. Natomiast Polbank obniżył niedawno marże kredytowe. Jednak w wielu bankach korzystniejsze warunki kredytowe wciąż zarezerwowane są dla wybranych klientów. Jakkolwiek widać również i to, że banki coraz częściej dążą do zliberalizowania zasad udzielania kredytów poprzez dostosowanie oferty do stabilizującej się sytuacji, co skutkuje eliminacją kolejnych zaostrzeń, przy jednoczesnym wprowadzaniu udogodnień dla kredytobiorców.

Mowa o korzystniejszej dla klientów metodzie obliczania zdolności kredytowej. Zmianie na lepsze ulegają również zasady konsolidowania kredytów oraz korzystania z pożyczek hipotecznych. Zniesiony bowiem zostaje minimalny próg 2000 zł dla konsolidowanego kredytu, jednocześnie  do 70 proc. wartości nieruchomości podniesiono maksymalną kwotę pożyczki hipotecznej.

Można się więc spodziewać, że skoro banki zaczynają znów zabiegać o klienta, ten zacznie kupować, chcąc skorzystać z ciągle jeszcze niskich cen nieruchomości. Potem już tylko równia pochyła. Będzie podaż, ruszą inwestycje, w górę poszybują ceny mieszkań...
12-06-2009
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Publikacja ENERGIA...

27 listopada 2008 roku wraz z czwartkowym wydaniem Rzeczpospolitej do rąk czytelników... więcej

Fundamenty

Ściany fundamentowe, czy ściany piwniczne odgrywają obecnie ważniejsza rolę w budynku,... więcej

Energooszczędnie, na...

Zapowiadane podwyżki cen węgla i energii, już dziś straszą nas wizją zimnego... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy