Koszty notarialne zakupu mieszkania
Zamierzasz kupić mieszkanie? Lepiej zawczasu zorientuj się, jaki zapłacisz u notariusza podatek. Przepisy nie są wcale w tym przypadku precyzyjne.
Przyjęło się, że przedwstępna umowa zakupu lokalu kosztuje połowę taksy notarialnej, natomiast drugą połowę płacimy przy umowie ostatecznej. Okazuje się jednak, że nie zawsze schemat ten funkcjonuje, a koszty notarialne umowy finalnej mogą być wyższe. Z czego wynika ta nieprawidłowość?
To próbuje wyjaśnić dzisiejsza Rzeczpospolita, wskazując na brak definicji umowy zakupu nieruchomości. Stąd m.in. biorą się rozbieżności w interpretacji obowiązujących w tym zakresie rozporządzeń.
I tak, § 6 pkt 14-tego aktu wykonawczego precyzuje pojęcie umowy deweloperskiej, w której właściciel gruntu zobowiązuje się do wybudowania na nim domu oraz do ustanowienia, po zakończeniu budowy, odrębnej własności lokali i przeniesienia tego prawa na drugą stronę umowy lub inną wskazaną w umowie osobę. Umowa to choć funkcjonuje jako deweloperska właśnie, w praktyce nie zalicza się do żadnego typu umów nazwanych, o których mówi kodeks cywilny. Ma bowiem charakter mieszany, zawierając elementy różnych umów, m.in. przedwstępnej, o dzieło, o roboty budowlane.
Tak czy inaczej Krajowa Rada Notarialna przyjmuje, iż wspomniany przepis odnosi się wyłącznie do przedwstępnej umowy deweloperskiej, podczas gdy Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że w ten sam sposób należy traktować również umowę finalną. A wszystko się rozbija o wspomniany brak definicji.
To dotyczy umowy finalnej, której przepisy już nie definiują. Biorąc pod uwagę, że jej zawarcie jest niezbędne do ustanowienia odrębnej własności lokalu i przeniesienia tego prawa na drugą stronę umowy notariusze kwalifikują ją jako umowę ustanawiającą odrębną własność lokalu i sprzedaży, o których mówi kodeks cywilny. To zaś oznacza, że nie zapłacimy połowy stawki z rozporządzenia, ale więcej. Pocieszeniem może w tej sytuacji być fakt, że notariusze często pozwalają się targować, przystając na niższe kwoty.
Na koniec opinia prawników. Zdaniem prof. Jerzego Pisulińskego, najważniejsze jest rozróżnienie umowy deweloperskiej jako zobowiązującej i umowy finalnej jako rozporządzającej. To oznacza, że płacimy połowę stawki, ale w każdym przypadku inna jest podstawa prawna, Podobnego zdania jest adw. Stefan Jacyno.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



