Kredytowanie budowy domu - raport
Zamierzasz wykorzystać kryzys, by taniej wybudować dom? Nadal możesz wesprzeć się kredytem. Jak wygląda obecnie oferta banków?
Dzisiejsza Gazeta Prawna analizuje raport Expandera na temat możliwości oferowanych przez instytucje finansowe. Wynika z niego, że obecnie najkorzystniejszym rozwiązaniem jest pożyczka z dopłatą Skarbu Państwa, w ramach programu Rodzina na swoim. Jakkolwiek trzeba również wiedzieć, że mimo powszechnej dostępności wiąże się on z licznymi ograniczeniami, np. dotyczącymi metrażu, który w przypadku domu nie może być większy jak 140 mkw powierzchni użytkowej. Inna rzecz, że o taką pożyczkę z dopłatą mogą starać się tylko małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dzieci, nie posiadające żadnego innego mieszkania.
Co ciekawe, doradcy bankowi nadal polecają kredyty walutowe, pod warunkiem, że nie boimy się związanego z tym ryzyka i posiadamy zdolność kredytową. Tu godne polecenia są pożyczki w euro, które w rankingu w zależności od banku należą zarówno do najtańszych, jak i najdroższych zarazem rozwiązań. Przykładowo, za kredyt w wysokości 200 tys. zł na 30 lat najmniejszą ratę miesięczną, 968 zł, zapłacimy w DnB Nord, natomiast w MultiBanku i mBanku rata będzie wyższa o prawie 650 zł. Z tego powodu należy gruntownie przeanalizować ofertę na rynku kredytowym.
Gorzej sytuacja wygląda w przypadku kredytów we frankach szwajcarskich, które mimo obniżek stóp proponowanych przez szwajcarski bank centralny, nie tanieją, bo banki stosują zazwyczaj wyższe marże. Tu również rozbieżności w wysokości miesięcznych rat są duże. I tak, minimalna rata zakładanego wcześniej kredytu w Deutsche Bank PBS wyniesie 977 zł, podczas gdy maksymalna aż 1586 zł.
Odrębną zazwyczaj kwestią są koszty obowiązkowego ubezpieczenia, które podnoszą jego rzeczywisty koszt. Banki domagają się bowiem od kredytobiorców zawierania polis na życie, a dodatkowo również ubezpieczenia kredytu do czasu pojawienia się wpisu w księdze wieczystej.
Różnice dotyczą nawet wysokości pobieranej prowizji. W zależności od baku zapłacimy albo 2 proc. wartości kredytu, albo wcale. Banki prowadzą też bardzo różną politykę w ustalaniu oprocentowania kredytów. Najmniejsze różnice dotyczą kredytów złotowych, gdzie wahania mieszczą się w przedziale niewiele ponad 2 proc. Inaczej jest w przypadku pożyczek walutowych, tu różnice sięgają nawet 5 proc. Często potwierdza się również zasada, zgodnie z którą im kredyt mniejszy, a zabezpieczenie większe, tym można się spodziewać lepszych warunków kredytowania.
Choć nadal możemy liczyć na stuprocentowe kredytowanie budowy domu, to jednak tylko w złotówkach i co najwyżej w euro. Jednak nawet jeśli nie posiadamy gotówki na wkład początkowy, zabezpieczeniem udziału własnego kredytobiorcy może być działka. Ta, oczywiście nie powinna być obciążona innym kredytem.
W przypadku kredytowania budowy domu warto pamiętać, że pieniądze wypłacane są w transzach, po zrealizowaniu kolejnych etapów inwestycji, co dokumentujemy zdjęciami i odpowiednimi wpisami w dzienniku budowy. Bywa, że i taka forma nie wystarcza, a banki dla pewności domagają się również przedstawienia zapłaconych faktur lub wymagają wizyty swojego przedstawiciela na budowie. Te zwykle są kolejnym kosztem kredytobiorcy.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



