Materiały i usługi - będzie taniej?
Zastanawiasz się, czy to dobry moment na remont? A może wstrzymujesz się z decyzją, licząc na to, że ceny materiałów jeszcze spadną? Co podpowiadają specjaliści?
Branża budowlana reaguje niezwykle czujnie na wszelkie wydarzenia gospodarcze, ale podlega również innym czynnikom, w zależności od pory roku i rejonu kraju. Z tego powodu nie łatwo precyzyjnie przewidzieć zmiany cen.
Uwarunkowane jest to pośrednio sytuacją na rynkach światowych, bo większość firm produkujących materiały budowlane to koncerny międzynarodowe – tłumaczy Wojciech Szewielewski z firmy Gen-Bud.
Jakkolwiek jego zdaniem, obecne stawki w porównaniu z rokiem ubiegłym prezentują się całkiem zachęcająco. Tylko w stosunku do 2008 r. mówić można o 30 proc. spadku, a o 50 proc. - gdy odniesiemy dzisiejsze ceny do tych, sprzed dwóch lat.
Podobnie wygląda rynek usług. Z danych portalu Kurierbudowlany.pl wynika, że stawki za niektóre prace w porównaniu z latem 2007 r. są o jedną trzecią niższe. Nic jednak nie wskazuje na to, by ta tendencja była spadkowa. Jak zauważa Arkadiusz Śmiłowski, dyrektor ds. zakupów sieci VOX, dalsze obniżki mogłaby wymusić malejąca liczba zleceń i rosnąca konkurencja. Na to się jednak nie zanosi.
– Nie narzekamy na brak zleceń, bo ten, kto musi wyremontować dom czy biuro, ten remontuje – mówi Józef Karwowski, szef warszawskiej firmy – Nie zauważyłem też wyczekiwania na wielkie spadki stawek. Wciąż brakuje fachowców.
Wiele wskazuje na to, że teraz jest ten najlepszy moment na remont. Materiałów nie brakuje, ich ceny spadły, a firmy wykonawcze dostępne są na bieżąco. W tej sytuacji nie należy więc liczyć na radykalne zmiany, a już raczej nie na dalsze obniżki cen. Tu zapewne pomogłaby silniejsza złotówka, ale na to nie ma chyba co liczyć. A skoro tak, warto już teraz wystartować z remontem, dopóki sezon jeszcze się nie rozpoczął. Martwy okres, który potrwa do wakacji, oznacza bowiem większą elastyczność cenową sprzedawców, którzy skłonni są negocjować.
Inną możliwością, na którą warto zwócić uwagę szukając oszczędności, jest kupowanie towarów z usługą montażu. Wówczas nie tylko oszczędzamy 15 proc. na różnicy między 7 proc. a 22 proc. podatkiem VAT, ale dodatkowo zyskujemy gwarancję.
Źródło: Rzeczpospolita
Uwarunkowane jest to pośrednio sytuacją na rynkach światowych, bo większość firm produkujących materiały budowlane to koncerny międzynarodowe – tłumaczy Wojciech Szewielewski z firmy Gen-Bud.
Jakkolwiek jego zdaniem, obecne stawki w porównaniu z rokiem ubiegłym prezentują się całkiem zachęcająco. Tylko w stosunku do 2008 r. mówić można o 30 proc. spadku, a o 50 proc. - gdy odniesiemy dzisiejsze ceny do tych, sprzed dwóch lat.
Podobnie wygląda rynek usług. Z danych portalu Kurierbudowlany.pl wynika, że stawki za niektóre prace w porównaniu z latem 2007 r. są o jedną trzecią niższe. Nic jednak nie wskazuje na to, by ta tendencja była spadkowa. Jak zauważa Arkadiusz Śmiłowski, dyrektor ds. zakupów sieci VOX, dalsze obniżki mogłaby wymusić malejąca liczba zleceń i rosnąca konkurencja. Na to się jednak nie zanosi.
– Nie narzekamy na brak zleceń, bo ten, kto musi wyremontować dom czy biuro, ten remontuje – mówi Józef Karwowski, szef warszawskiej firmy – Nie zauważyłem też wyczekiwania na wielkie spadki stawek. Wciąż brakuje fachowców.
Wiele wskazuje na to, że teraz jest ten najlepszy moment na remont. Materiałów nie brakuje, ich ceny spadły, a firmy wykonawcze dostępne są na bieżąco. W tej sytuacji nie należy więc liczyć na radykalne zmiany, a już raczej nie na dalsze obniżki cen. Tu zapewne pomogłaby silniejsza złotówka, ale na to nie ma chyba co liczyć. A skoro tak, warto już teraz wystartować z remontem, dopóki sezon jeszcze się nie rozpoczął. Martwy okres, który potrwa do wakacji, oznacza bowiem większą elastyczność cenową sprzedawców, którzy skłonni są negocjować.
Inną możliwością, na którą warto zwócić uwagę szukając oszczędności, jest kupowanie towarów z usługą montażu. Wówczas nie tylko oszczędzamy 15 proc. na różnicy między 7 proc. a 22 proc. podatkiem VAT, ale dodatkowo zyskujemy gwarancję.
Źródło: Rzeczpospolita
(bpawlak), 18-05-2009
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



