Obowiązkowe OC dla certyfikatora
Już wkrótce rząd zamierza wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie ochrony cywilnej dla osób sporządzających certyfikaty energetyczne. Komu jest ono potrzebne?
Specjaliści przekonują, że to dobry pomysł, zarówno z punktu widzenia osoby zlecającej sporządzenie świadectwa energetycznego (dewelopera, sprzedającego), jak też certyfikatora, a więc osoby uprawnionej do wystawiania świadectw energetycznych. Dlaczego?
Łatwo sobie wyobrazić sytuację, kiedy interes sprzedającego zostanie naruszony, a on sam wskutek tego poniesie szkodę spowodowaną wadliwym wykonaniem umowy. Dochodzenie przez niego swoich praw czy naprawienie wyrządzonej mu krzywdy będzie mogło być zaspokojone dzięki ubezpieczeniu OC. Dodatkowo, zdaniem Edyty Woźniak, głównego specjalisty ds. ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej Grupy Concordia, obowiązek zawierania tego rodzaju umów ubezpieczeniowych wprowadzi także klarowną regulację czasu oczekiwania na rekompensatę dla poszkodowanych przez certyfikatora. Wypłata odszkodowania następowałaby w teminie 30 dni od zgłoszenia szkody i ewentualnie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie niezbędnych okoliczności było możliwe.
Trudno jednak nie zauważyć, że ubezpieczenie OC jest korzystnym rozwiązaniem również dla sporządzającego świadectwa. Stosunkowo niewielkim kosztem ubezpieczenia łatwo w ten sposób zagwarantować sobie bezpieczeństwo prowadzonej działalności gospodarczej czy wypłacalność, w razie spowodowania szkody. Z tego powodu, wprowadzenie ubezpieczenia OC jest uzasadnione zarówno w przypadku certyfikatora, jak i sprzedającego czy dewelopera.
Problem w tym, że nasze społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do certyfikatów energetycznych. Te w powszechnej opinii wydają się być zbędną biurokratyczną, w dodatku kosztowną formalnością. A skoro nie spełniają jeszcze na rynku nieruchomości roli regulatora cen, trudno bedzie jednoznacznie określić szkodę, wynikającą z wadliwie wystawionego świadectwa. Jak dotąd bowiem przepisy nie precyzują, jaki wpływ ma nierzetelny certyfikat na wartość nieruchomości. Dopóki więc, energetyczne paszporty nie będą realnie szacowały kosztów eksploatacyjnych budynku, powodując tym samym ich wyraźne wartościowanie w oparciu o zapotrzebowanie na energię, wątpliwości przy ustalaniu wielkości należnego odszkodowania może być wiele.Trudno bowiem będzie określić ujemne konsekwencje spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem świadectwa energetycznego.
Juz teraz zresztą wskazywane są inne możliwe konsekwencje wprowadzenia OC dla certyfikatorów. Pojawia się pytanie o rozwiązanie w sytuacji, gdy wadliwe świadectwo zostanie uznane za wadę fizyczną rzeczy. To przecież w świetle przepisów o rękojmi za wady, zgodnie z art. 5 ust. 6 Prawa budowlanego, daje kupującemu możliwość odstąpienia od umowy lub zażądania obniżenia ceny. Równie dobrze może on w ramach zadośćuczynienia zażądać naprawienia szkody powstałej w wyniku istnienia wady, tzn. dostosowania nieruchomości do warunków wynikających z certyfikatu. Natomiast sprzedający w celu uniknięcia odstąpienia od umowy zobowiązany byłby do poprawy parametrów energetycznych mieszkania - co też wiąże się z kosztami. Jak wówczas wykazać istotność wady w postaci zawyżonej wartości certyfikatu? W jaki sposób obliczyć wartość, o jaką powinna być obniżona cena mieszkania, biorąc pod uwagę brak zróżnicowania cen rynkowych ze względu na klasę energetyczną?
Nowych rozwiązań wymagać wreszcie będzie kwestia odpowiedzialności certyfikatorów, zwłaszcza w kontekście możliwości pozbawienia ich uprawnień do wydawania świadectw energetycznych. Wystarczającą ku temu podstawą jest wykazany brak należytej staranności. Ale tę trudno będzie wykazać, zważywszy na dowolność doboru wielu elementów przedstawionych w metodologii obliczania wartości energetycznej budynku, mających wpływ na jego charakterystykę.
Jak widać wprowadzone wkrótce OC dla certyfikatorów rodzi wiele wątpliwości, związanych głównie z udowodnieniem wystąpienia szkody i jej wpływu na zawartą umowę sprzedaży nieruchomości. Nie sposób nie zauważyć również rosnącego znaczenia certyfikatu w procesie podejmowania decyzji o zakupie budynku i jego wpływu na wartość nieruchomości. Tendencja ta znajdzie odzwierciedlenie w rosnącej roli osób wykonujących świadectwa energetyczne, co w konsekwencji spowoduje zasadność ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej certyfikatorów.
Źródło: BuidDesk Polska
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



