Zimowa parówka
Dziś rzecz nie o jedzeniu, ale o zwiększonej wilgotności w domu zimą. Ujemne temperatury i szczelny budynek to przyczyny powstawania pary wodnej, która ma działanie destrukcyjne.
Zjawisko takie, polegające w efekcie na wykraplaniu się pary wodnej na oknach, zimnych fragmentach ścian czy dachów, zwykle w miejscach mostków termicznych, prowadzi do zawilgocenia tych elementów budynku.
Typowe to zwłaszcza, gdy ocieplony murowany lub drewniany dom, wyposażony w szczelne okna, ma źle pracującą wentylację grawitacyjną. W konsekwencji, gdy zimą rzadko otwieramy okna, gwałtownie wzrasta ilość pary wodnej w powietrzu. Nie ma w tym nic dziwnego, bo wytwarzamy ją sami podczas codziennych czynności życiowych, choćby oddychając, gotując czy piorąc. Jej źródłem może być nawet powietrze z zewnątrz. Nie ma więc możliwości, by uniknąć jej czy całkowicie ją wyeliminować. Trzeba zatem przeciwdziałać, by nie stanowiła zagrożenia dla dachu lub poddasza użytkowego.
Co zrobić, gdy para wodna przenika przez przegrody, skrapla się na szybach, na ścianach powstaje grzyb?
Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nie da się bowiem całkowicie zapobiec przenikaniu pary do przegród, ale można sprawić, by nie odbywało się to gwałtownie. Tylko wówczas dochodzi do takich niepożądanych zjawisk, jak zawilgocenie, a nawet zaszronienie, wełny mineralnej na poddaszu, co z kolei zawsze prowadzi do obniżenia jej parametrów izolacyjności cieplnej.
Jeśli jednak działanie pary jest powolne, nawet skroplona ma ona szansę odparować i przeniknąć do atmosfery, bez szkodliwego wpływu na konstrukcję dachu czy budynku. Jak taki efekt uzyskać? Z pewnością nie obejdzie się bez zastosowania paraizolacji, a więc paroprzepuszczalnych folii polietylenowych, które umożliwiają przenikanie pary ze skutecznością 0,3-1 g/m2/24 h. Folie o większej wydajności, na poziomie 4-6 g stosowane są tylko wówczas, gdy wełna mineralna od zewnątrz zabezpieczona jest warstwą wysokoparoprzepuszczalnej folii dachowej.
Stosując paraizolację pamiętać jednak trzeba, że ta jeśli jest źle ułożona, nieszczelna, powoduje konsekwencje gorsze niż gdyby nie było jej wcale. Zatem przestrzegać należy kilku podstawowych zasad. Folie stosujemy zawsze, zwłaszcza na poddaszu budynków z wentylacją grawitacyjną. Warstwy folii łączymy na co najmniej 15 cm zakład, który należy sklejać odporną na starzenie taśmą dwustronną. Najważniejsze jednak to pamiętać o starannym łączeniu folii w miejscach styku z innymi elementami budynku, np. z kominami, ścianami szczytowymi lub ściankami kolankowymi.
Zobacz także:
Docieplanie dachu z głową
Dachy skośne
Dachy płaskie
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



